It is just the universe -In the midst of stars
I am caught in the midst of stars
up there in heaven,
I sing to the beauty of creation,
deep inside me.
I am wretched with my thoughts,
but gaining the strength inside me,
day by day.
It is not our fault,
that the world wanted us to part,
although somehow present in our thoughts,
the evil disappeared with time,
what was once painful,
became less painful with the lapse of time.
I am still in love with you
and I am still waiting to see you again,
and be with you always,
in the midst of stars.
It is just the universe.............
COPYRIGHT ©MIRELLIUM, SS. 10.07.2010.
BLOG MIRELLIUM : Chciałabym aby ten blog był żywy i ciepły a nie formalny i pusty. Zapraszam Was do wzięcia aktywnego udziału w nim, by był kreatywniejszy....;-)
sobota, 10 lipca 2010
piątek, 2 lipca 2010
Kalejdoskop kolorów- a poem by myself
Szary kolor tła przewija się w nas,
gdy szare są nasze dni.
Stojąc na straży ich kolorowości,
to tylko my strażnicy decydujemy o zabarwieniu
i naszym pozytywnym nastawieniu...
Gdy czerwoność we mnie tkwi,
barwne są wszystkie moje dni,
wypływająca z serca mego stamina
dodaje mojemu życiu siły i wigoru,
tak sterowalne są nasze dni
jaka czerwoność w nich tkwi.....
Copyright ©mirellium, 02.07.2010
gdy szare są nasze dni.
Stojąc na straży ich kolorowości,
to tylko my strażnicy decydujemy o zabarwieniu
i naszym pozytywnym nastawieniu...
Gdy czerwoność we mnie tkwi,
barwne są wszystkie moje dni,
wypływająca z serca mego stamina
dodaje mojemu życiu siły i wigoru,
tak sterowalne są nasze dni
jaka czerwoność w nich tkwi.....
Copyright ©mirellium, 02.07.2010
czwartek, 27 maja 2010
nad Soliną
niedziela, 2 maja 2010
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Beskid Żywiecki, Babia Góra, Markowe Szczawiny
środa, 21 kwietnia 2010
sobota, 10 kwietnia 2010
KATYŃ -1940-2010
wtorek, 6 kwietnia 2010
Wielka rzesza ludzi....
Wielka rzesza ludzi
przemknęła przez świat,
zostawiając po sobie
tylko maleńki ślad.
Tym śladem była ich każda godzina,
zapisana w umysłach
ich córki i syna.
Gdzież oni tak mknęli
przez ten wielki świat,
zapominając o tym by pozostawic po sobie jakiś większy ślad.
Ich codzienne trudy i próby ucieczki,
niezwiązane z nimi dzieje każdej istoteczki,
to zwykłe nadzieje, niespełnione sny,
to powroty do domu gdzie ukryte są przeszłe dni.
Niebywałe dotąd zaczerpnięto opinie,
że ślady już istnieją w kazdej ludzkiej gminie,
przekazują je sobie następne pokolenia,
nie zważając na kruchość ich własnego istnienia.....
Wielka rzesza ludzi,
przemknęła przez świat,
zostawiając po sobie
tylko taki maleńki ślad.
To kropla w morzu naszego istnienia,
ona nam daje poczucie spełnienia,
dla niej tak warto do rzeszy dołączyć
i maleńki ślad zostawić by nikogo nie dręczyć....
COPYRIGHT ©mirellium - 06.04.2010
przemknęła przez świat,
zostawiając po sobie
tylko maleńki ślad.
Tym śladem była ich każda godzina,
zapisana w umysłach
ich córki i syna.
Gdzież oni tak mknęli
przez ten wielki świat,
zapominając o tym by pozostawic po sobie jakiś większy ślad.
Ich codzienne trudy i próby ucieczki,
niezwiązane z nimi dzieje każdej istoteczki,
to zwykłe nadzieje, niespełnione sny,
to powroty do domu gdzie ukryte są przeszłe dni.
Niebywałe dotąd zaczerpnięto opinie,
że ślady już istnieją w kazdej ludzkiej gminie,
przekazują je sobie następne pokolenia,
nie zważając na kruchość ich własnego istnienia.....
Wielka rzesza ludzi,
przemknęła przez świat,
zostawiając po sobie
tylko taki maleńki ślad.
To kropla w morzu naszego istnienia,
ona nam daje poczucie spełnienia,
dla niej tak warto do rzeszy dołączyć
i maleńki ślad zostawić by nikogo nie dręczyć....
COPYRIGHT ©mirellium - 06.04.2010
niedziela, 28 marca 2010
sobota, 20 lutego 2010
Przyszle dni - a poem by myself
Przyszle dni
Niespotykane dotąd natchnienie,
odkrywam w swoim wnętrzu,
tak jak te wszystkie metaboliczne przemiany,
zasługują na miano cudu w nas,
tak bardzo poszukuję odmiany
by ten czas stał się bardziej chciany
i lubiany.
Doceniam mijający czas, gdy ciągle brakuje nam
tego wiecznego westchnienia,
o naszym życiu - wiecznie trwającego
wspomnienia.
Przemijamy jak te drzewa skruszone przez wiatr,
jak topniejący śnieg,
jak więdnące liście.
Zespalamy się z Ziemią, naszą rodzicielką,
ciągle czegoś chcemy i poszukujemy.
Poczekaj co przyniesie Ci nowy dzień,
gdy go porządnie wykreujesz,
stanie się znaczący i wielki jak Ty,
dla wszystkich Twoich przyszlych dni.
A poem by myself- copyright© mirellium, 20.02.2010. SS
Niespotykane dotąd natchnienie,
odkrywam w swoim wnętrzu,
tak jak te wszystkie metaboliczne przemiany,
zasługują na miano cudu w nas,
tak bardzo poszukuję odmiany
by ten czas stał się bardziej chciany
i lubiany.
Doceniam mijający czas, gdy ciągle brakuje nam
tego wiecznego westchnienia,
o naszym życiu - wiecznie trwającego
wspomnienia.
Przemijamy jak te drzewa skruszone przez wiatr,
jak topniejący śnieg,
jak więdnące liście.
Zespalamy się z Ziemią, naszą rodzicielką,
ciągle czegoś chcemy i poszukujemy.
Poczekaj co przyniesie Ci nowy dzień,
gdy go porządnie wykreujesz,
stanie się znaczący i wielki jak Ty,
dla wszystkich Twoich przyszlych dni.
A poem by myself- copyright© mirellium, 20.02.2010. SS
Subskrybuj:
Posty (Atom)








