sobota, 10 lipca 2010

It is just the universe- In the midst of stars- a poem by myself

It is just the universe -In the midst of stars

I am caught in the midst of stars
up there in heaven,
I sing to the beauty of creation,
deep inside me.
I am wretched with my thoughts,
but gaining the strength inside me,
day by day.

It is not our fault,
that the world wanted us to part,
although somehow present in our thoughts,
the evil disappeared with time,
what was once painful,
became less painful with the lapse of time.

I am still in love with you
and I am still waiting to see you again,
and be with you always,
in the midst of stars.

It is just the universe.............
COPYRIGHT ©MIRELLIUM, SS. 10.07.2010.

piątek, 2 lipca 2010

Kalejdoskop kolorów- a poem by myself

Szary kolor tła przewija się w nas,
gdy szare są nasze dni.
Stojąc na straży ich kolorowości,
to tylko my strażnicy decydujemy o zabarwieniu
i naszym pozytywnym nastawieniu...

Gdy czerwoność we mnie tkwi,
barwne są wszystkie moje dni,
wypływająca z serca mego stamina
dodaje mojemu życiu siły i wigoru,
tak sterowalne są nasze dni
jaka czerwoność w nich tkwi.....

Copyright ©mirellium, 02.07.2010

czwartek, 27 maja 2010

nad Soliną

WYCIECZKA z gimnazjalistami z Nowego Sącza w Bieszczady- 24-25.05.2010 ( SOLINA, KOMAŃCZA).



Pomnik kardynała Wyszyńskiego przed klasztorem w Komańczy.












Klasztor sióstr Nazaretanek w Komańczy

- przebywał tutaj kardynał Stefan Wyszyński


















nad Soliną






zapora - Solina

lądowisko dla helikopterów nad zalewem

















i zielono wszędzie i woda wszędzie, powodzi jednak nie będzie....
chociaz tutaj jednak..

















flying over ........


niedziela, 2 maja 2010

weekend majowy

Mateusz B....
Nowy Sącz-
majowy weekend...

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Beskid Żywiecki, Babia Góra, Markowe Szczawiny

otwarcie nowego schroniska na Markowych Szczawinach w Beskidzie Żywieckim- pasmo Babiej Góry ( 1725m n.p.m) - 25.04.2010




widok z Sokolicy w Beskidzie Żywieckim....

środa, 21 kwietnia 2010

KRAKÓW w dniu pogrzebu prezydenta i pierwszej damy



Cracow- the funeral ceremony of L.M.Kaczyńscy- 18.04.2010.














Press Center of the Polish Press Agency in Cracow
during the funeral ceremony of L.M.Kaczyńscy....
Centrum Prasowe PAP...



sobota, 10 kwietnia 2010

KATYŃ -1940-2010

The president was a great patriot and a hero of " the Solidarity movement" and he deserves our respect as the one who has so bravely fought for our freedom and democracy! His death is a great loss for the Polish society and the whole country. Rest in peace.....


wtorek, 6 kwietnia 2010

Wielka rzesza ludzi....

Wielka rzesza ludzi
przemknęła przez świat,
zostawiając po sobie
tylko maleńki ślad.

Tym śladem była ich każda godzina,
zapisana w umysłach
ich córki i syna.

Gdzież oni tak mknęli
przez ten wielki świat,
zapominając o tym by pozostawic po sobie jakiś większy ślad.

Ich codzienne trudy i próby ucieczki,
niezwiązane z nimi dzieje każdej istoteczki,
to zwykłe nadzieje, niespełnione sny,
to powroty do domu gdzie ukryte są przeszłe dni.

Niebywałe dotąd zaczerpnięto opinie,
że ślady już istnieją w kazdej ludzkiej gminie,
przekazują je sobie następne pokolenia,
nie zważając na kruchość ich własnego istnienia.....

Wielka rzesza ludzi,
przemknęła przez świat,
zostawiając po sobie
tylko taki maleńki ślad.

To kropla w morzu naszego istnienia,
ona nam daje poczucie spełnienia,
dla niej tak warto do rzeszy dołączyć
i maleńki ślad zostawić by nikogo nie dręczyć....

COPYRIGHT ©mirellium - 06.04.2010

niedziela, 28 marca 2010

Las flores





Pierwsze zwiastuny wiosny w naszym ogrodzie........

sobota, 20 lutego 2010

Przyszle dni - a poem by myself

Przyszle dni

Niespotykane dotąd natchnienie,
odkrywam w swoim wnętrzu,
tak jak te wszystkie metaboliczne przemiany,
zasługują na miano cudu w nas,
tak bardzo poszukuję odmiany
by ten czas stał się bardziej chciany
i lubiany.

Doceniam mijający czas, gdy ciągle brakuje nam
tego wiecznego westchnienia,
o naszym życiu - wiecznie trwającego
wspomnienia.

Przemijamy jak te drzewa skruszone przez wiatr,
jak topniejący śnieg,
jak więdnące liście.
Zespalamy się z Ziemią, naszą rodzicielką,
ciągle czegoś chcemy i poszukujemy.

Poczekaj co przyniesie Ci nowy dzień,
gdy go porządnie wykreujesz,
stanie się znaczący i wielki jak Ty,
dla wszystkich Twoich przyszlych dni.

A poem by myself- copyright© mirellium, 20.02.2010. SS